12 października 2020
Prezydent Francji zapowiedział walkę z „islamistycznym separatyzmem” w świetle rosnącej „radykalizacji” muzułmańskich społeczności. Jego zdaniem problem stanowi ideologia, która utrzymuje, że jej prawa stoją ponad prawami Republiki.
Oby ta informacja stanowiła zapowiedź i wyraz procesu dostrzegania przez elity rządzące krajów europejskich, że islam stanowi przede wszystkim ideologię polityczną oraz system prawny godzący w podstawowe prawa człowieka oraz zasadę państwa prawa. A skoro jest doktryną polityczną, można i wręcz należy ją swobodnie krytykować i stosować wobec niej środki, jakie użyte by były wobec każdej innej ideologii naruszającej nasze prawa.
Nadal jednak cel jest odległy, na co wskazuje przede wszystkim brak precyzji w stosowanych terminach. Mówi się o „islamizmie”, „radykalizmie” i „ekstremizmie”. Tymczasem chodzi po prostu o polityczną doktrynę islamu w czystej postaci. Jeśli bowiem coś wynika bezpośrednio z islamskiej Trylogii i stanowi wierne naśladownictwo słów i czynów Mahometa (sunnę), to jest to islam. Nic więcej. Wymienione nazwy zaś sugerują, że istnieje jakaś skrajna postać islamu lub jego wypaczenie, które odpowiadają za opisane problemy.
Istnieje więc niebezpieczeństwo, że ten brak precyzji oznacza, że przywódcy polityczni Europy nadal nie wiedzą, co jest w rzeczywistości przyczyną tych zjawisk. To nie „radykalny” lub „ekstremistyczny” islam ani „terroryści islamscy”, ale polityczna doktryna islamu – ideologia, której jedynym celem jest podporządkować sobie cały świat. Zachęcamy do lektury życiorysu Mahometa. To on jest kluczem do zrozumienia tego faktu: https://www.cspii.org/pl/publikacje/sira-zycie-mahometa
---
Dowiedz się więcej:
Na temat roli precyzji w dyskusjach na temat politycznego islamu
Photo by Chris Karidis on Unsplash