28 września 2020
Temat Newsletter Temat Podporządkowanie Temat Szariat
Nigeryjski sąd skazał 13-letniego chłopca na 10 lat więzienia za bluźnierstwo. Został oskarżony przez kolegę o to, że miał wulgarnie nazwać Allaha w trakcie kłótni.
Ten przypadek wyraźnie pokazuje, jak dalece szariat odbiega od współczesnych standardów moralnych oraz prawnych. Co więcej, wyrok zapadł w wyraźnej sprzeczności do postanowień konstytucji Nigerii. Szariat jednak stoi ponad prawem człowieka. Opisana sytuacja stanowi przykład bezpośredniego zastosowania prawa koranicznego oraz podążania za sunną Mahometa. Jest to polityczny islam w czystej postaci. Z pewnością można spotkać głosy, że jest to przypadek „ekstremizmu" lub "fundamentalizmu islamskiego" i nie wszędzie tak jest.
Po kolei. Czy można nazwać ekstremalnym prawo, które wprost wynika z doktryny oraz przykładu Mahometa? Chyba nie. Skoro w taki sposób postępował prorok islamu, oznacza to że jest to moralnie właściwe, a wręcz zalecane z punktu widzenia tej ideologii zachowanie. Tak należy postępować.
Al-Buchari 5.59.369 Apostoł Allaha powiedział: „Kto zechce zabić Kaba, który uraził Allaha i Jego Apostoła?”. Wtedy Maslama wstał i powiedział: „O, Apostole Allaha! Czy chciałbyś, żebym ja to zrobił?”. Prorok odparł: „Tak”.
A czemu nie wszędzie tak jest? To nie zasługa „innego" szariatu. Prawo to bowiem wynika bezpośrednio z islamskiej Trylogii, musi więc stać w zgodzie z Koranem i tekstami sunny - hadisami i sirą Mahometa. A należy podkreślić, źródła te są niezmienne, nikt nie może ich w żaden sposób nigdy poprawić. Trzon tego prawa więc nigdy nie zostanie zmieniony, jak długi istnieje polityczna doktryna islamu! Jeśli coś jest w Trylogii, to jest szariatem po wsze czasy.
Dopiero jeśli te źródłowe teksty milczą, do głosu dojść mogą różne opinie w tym zakresie. Tu często pada argument, że istnieją różne szkoły i interpretacje szariatu. Tymczasem różnią się one wyłącznie w szczegółach - 75% regulacji jest identyczna! Co najważniejsze jednak, szariat po prostu nie jest stosowany w większości krajów islamskich. Ale nie jest to zasługa doktryny, którą jak widać same te państwa nie akceptują w pełni, ale człowieczeństwa tych, którzy próbują ją w ten sposób właśnie łagodzić. Za ten stan rzeczy odpowiada więc to, że są bardziej kafirami niż muzułmanami.
---
Dowiedz się więcej:
euroislam.pl
Photo by Milad B. Fakurian on Unsplash