20 listopada 2020
„Kiedy przywołuje się przykłady okrucieństw popełnionych w imię islamu, takich jak atak terrorystyczny na World Trade Center, atak w rosyjskiej szkole w Biesłanie, czy też zamach w Bombaju, przeciętny apologeta odpowiada, że to nie są przykłady prawdziwego islamu. Warto wtedy zapytać, od jak dawna osoba ta wie, co jest, a co nie jest prawdziwym islamem. Prawdziwy islam pochodzi od Mahometa, który często podstępnie atakował kafirów. Na przykład, zaatakował żydów w Chajbarze o poranku (jego ulubiona pora dnia na podstępne napaści). Zabił tylu, ilu uznał za konieczne, aby pozostali poddali się, po czym torturował innych, żeby odnaleźć ukryte kosztowności. Jego żołnierze w tym czasie zgwałcili wiele kobiet. W taki właśnie sposób Mahomet dopuszczał się okrucieństw. Podstępne ataki na kafirów mają więc swe źródło w sunnie. Jeśli jakieś wydarzenie w jakikolwiek sposób przypomina to, co w niej zawarte, można je uznać za przejaw islamu. Również kiedy cytujesz szariat, z definicji przytaczasz głos prawdziwego islamu, tak samo jak w przypadku cytowania Koranu i sunny.
Oni tak naprawdę w to nie wierzą?
Załóżmy, że ujawniasz jakiś okropny aspekt doktryny, a twój rozmówca odpowiada, że muzułmanie tak naprawdę wcale w nią nie wierzą. Jak nazywają siebie muzułmanie? Muzułmanie mówią o sobie: „wierni”. W co wierzą? Wierzą w Koran i w sunnę. Zadaj więc rozmówcy kolejne pytanie – czy czytał i czy zrozumiał Koran i sunnę. Jeśli nie, to skąd może wiedzieć cokolwiek o tym, w co wierzą muzułmanie?"
dr Bill Warner, „Polityczny islam. Jak dyskutować ze zwolennikami islamskiej doktryny"
Photo by Patrick Fore on Unsplash