13 listopada 2020
Efektem migracji, tak jak w przypadku hidżry Mahometa, jest ciągła presja, by rozprzestrzeniać islam. Przekłada się to na żądania polityczne, które padają ze strony muzułmanów, by, jak mówią, „móc praktykować swoją religię". Tylko, że islam to przede wszystkim doktryna polityczna i taki też charakter mają ich roszczenia. Dotyczą one bowiem kafirów, czyli każdego z nas, oraz naszego sposobu życia, nie mają więc natury religijnej. Polityczny islam wymusza eskalację tych żądań, aż do pełnego wprowadzenia szariatu i podporządkowania życia kafirów - od wymogów dotyczących żywności halal, po przerwy na modlitwę, separacje płciową itp.
W tym miejscu jednak każdy powinien poznać szariat, a w szczególności pojęcie darura. Oznacza ono „konieczność" i dotyczy sytuacji, gdy muzułmanin jest zwolniony z obowiązków wynikających z islamu na skutek wyższej konieczności. A więc jeśli na przykład nie może spożywać żywności halal lub modlić się 5 razy dziennie na skutek zewnętrznych okoliczności, to wszystko jest w porządku. Oznacza to, że nie musimy podporządkowywać się żądaniom politycznego islamu, możemy po prostu się na nie nie zgadzać. Sam szariat jest najlepszą receptą na nakazy szariatu.
---
Aby dowiedzieć się więcej, zobacz: Bill Warner: Sharia: Necessity and Obligation
Photo by Bruno Bergher on Unsplash