3 grudnia 2025
14 października 2025 roku portal HSToday.us opublikował artykuł zatytułowany „Uzbrajanie islamu: Jak obie strony się mylą” [1], którego autorem jest Mubin Shaikh, redaktor naczelny działu Intervention w Homeland Security Today (HSToday).
Niestety, artykuł zawiera liczne nieścisłości merytoryczne. Skontaktowaliśmy się z HSToday z prośbą o publikację naszego komentarza; jednak do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Apelujemy do mediów o zapewnienie, aby dobra wola szła w parze z rzetelnością i aby zrozumienie doktryny islamu nie było podważane w imię idealistycznych narracji.
— CSPII Monitor Team
↓ Przeczytaj naszą pełną odpowiedź i dokumentację tutaj ↓
Od: CSPII Monitor <[email protected]>
Data: 30 października 2025, 20:58 czasu środkowoeuropejskiego
Temat: Uzbrajanie islamu – prośba o korektę
Szanowny Redaktorze Naczelny,
Artykuł w HSToday pt. „Uzbrajanie islamu: Jak obie strony się mylą” (14 października 2025 r.) budzi wiele wątpliwości:
Artykuł utrwala kilka najczęstszych zachodnio-islamskich mitów apologetycznych: przedstawia brutalny dżihad jako marginalne zniekształcenie, a nie naturalny wyraz pierwotnej doktryny islamu, definiuje islam jako czysto duchowy, oderwany od prawa i polityki, a uzasadnioną krytykę islamskiej ideologii politycznej stawia na równi z terroryzmem.
Już kampanie samego Mahometa, opisane w Sirze (historii jego życia), obejmowały ofensywne wojny i egzekucje jeńców – dokładnie ten sam model naśladowany przez współczesnych dżihadystów. Sira opowiada również o tym, jak wielu mężczyzn i kobiet zostało zabitych za samo wyśmiewanie Mahometa, a także o tym, jak pojmane kobiety stawały się niewolnicami seksualnymi.
Prawo szariatu kodyfikuje wojnę, kary za apostazję i podporządkowanie niemuzułmanów. Są to doktryny kluczowe dla islamu politycznego, a nie marginalne jego zniekształcenia. Doktryna islamska zawiera polityczne instrukcje dotyczące islamizacji wszystkich społeczeństw nieislamskich, zarówno za pomocą brutalnych, jak i pokojowych metod dżihadu.
Uczeni klasyczni konsekwentnie uzasadniali te zasady jako nakaz boski, a nie jako wydarzenia historyczne.
Pomijając te fakty, Shaikh przedstawia nieistniejącą wersję odhistorycznionego i oddoktrynizowanego islamu, oderwaną od jego prawa, polityki, wojny i sztuki rządzenia. Jest on nawet oderwany od części własnych narracji doktrynalnych. Jest to prezentacja religii, która nigdy nie istniała, poza współczesną apologetyką.
Krytycy doktryny islamskiej przedstawiani jako osony niebezpieczne nienawidzące ludzi
Porównując krytyków doktryny islamskiej z rzeczywistymi sprawcami przestępstw z nienawiści, autor przedstawia prawowitych krytyków jako ekstremistycznych przestępców. Każdego, kto nie zgadza się z jego interpretacją, nazywa „antymuzułmanami” i „ekstremistami”. Prawda jest jednak taka, że krytyka politycznego islamu (politycznych elementów ideologii islamskiej) nie jest tym samym, co bycie antymuzułmańskim (stawanie przeciwko ludziom).
Szaikh twierdzi, że krytycy islamu „przekręcają te same teksty”, „żywią się ignorancją / tekstami, których nie rozumieją / wyrywają religię z kontekstu”.
Przeprowadziliśmy analizę semantyczną, analizę dyskursu politycznego, analizę dyskursu krytycznego, a na koniec analizę statystyczną Trylogii Islamskiej (Koranu, Hadisów i Siry). Rezultatem jest następujący wniosek: Trylogia poświęca ponad 1/3 swojej treści jakiejś formie dżihadu. Prawie 1/10 ma charakter antyżydowski. Zatem twierdzenia Shaikha nie opierają się na rzetelnych danych i wprowadzają odbiorców w błąd, co może zagrozić bezpieczeństwu wewnętrznemu – a przecież jest ono głównym powódem istnienia waszego portalu.
Argument „Charydżytów”
Artykuł porównuje brutalnych dżihadystów do charydżytów, sekty w narracji islamskiej określanej jako ekstremistycznej. Historycznie jednak doktryny ofensywnego dżihadu, egzekucje apostatów, zniewolenia jeńców i podporządkowania niewiernych nie były innowacjami charydżytów, lecz podstawowymi elementami podstawowej doktryny islamskiej (w tym Koranu). Łącząc ISIS z charydżytami, artykuł ochrania doktrynę islamską przed krytyką.
Zaprzeczenie klasycznemu prawu dżihadu
Autor twierdzi: „Żadne klasyczne źródło islamskie nie mówi”o zabijaniu kobiet, dzieci, osób starszych, osób cywilnych, torturach, okaleczeniach, używaniu ognia jako kary i profanacji ciał. Jest to ewidentnie nieprawda.
W doktrynie islamskiej:
Koran 5:33 (okaleczanie)
„Zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga i Jego Posłańca i starają się szerzyć zepsucie na ziemi, będzie tylko to, iż będą oni zabici lub ukrzyżowani albo też obetnie im się rękę i nogę naprzemianległe, albo też zostaną wypędzeni z kraju. Oni doznają hańby na tym świecie i kary bolesnej w życiu ostatecznym.”
Hadis, Buchari 3012 (zabijanie kobiet, dzieci i osób cywilnych)
„Prorok minął mnie w miejscu zwanym Al-Abwa lub Waddan i został zapytany, czy dozwolone jest atakowanie pogańskich wojowników nocą, z prawdopodobieństwem narażenia ich kobiet i dzieci na niebezpieczeństwo. Prorok odpowiedział: „Oni (tj. kobiety i dzieci) pochodzą od nich (tj. od pogan)”.…”
Sira, Ibn Kathir, s. 172 (zabijanie kobiet, cywilów, jeńców wojennych)
„On [Mahomet] zabił tylko jedną z ich kobiet. Rozmawiała ze mną i śmiała się do rozpuku przez cały czas, gdy Posłaniec Boży zabijał jej mężczyzn na rynku…”
W prawoznawstwie islamskim:
Al-Mawardi (zm. 1058) zezwala na zabijanie cywilów podczas oblężenia lub gdy pomagają wrogowi (al-Ahkam al-Sultaniyya, s. 65).
Ibn Qudamah (zm. 1223) wyraźnie zezwala na zabijanie niemuzułmańskich mężczyzn oraz niewolenie kobiet i dzieci (al-Mughni 9/186).
Al-Szafi’i (zm. 820) uzasadnia ofensywny dżihad w celu rozszerzenia domen islamu (Kitab al-Umm 4/234).
Kategoryczne zaprzeczenie Shaikha przeczy tej dobrze udokumentowanym prawoznawstwie oraz samej doktrynie islamskiej.
Wybiórcze cytowanie uczonych
Shaikh cytuje pacyfistyczne oświadczenie al-Kurtubiego zakazujące odwetu, ale pomija komentarz tego samego autora do Koranu 9:29, gdzie al-Kurtubi podtrzymuje obowiązek walki z Żydami i chrześcijanami do czasu zapłacenia dżizji.
Cytuje Ibn Kathira potępiającego charydżów, ale nie wspomina o poparciu Ibn Kathira dla wersetów dżihadu nakazujących wojnę z niewiernymi.
Wykorzystanie przez Szaicha stwierdzenia imama al-Kurtubiego („nie wolno nam odwetu…”) całkowicie wyrywa cytat z kontekstu i przedstawia sporną kwestię, jakby została ona doktrynalnie rozstrzygnięta. Qurtubi w tym samym fragmencie tekstu wyraźnie popiera ofensywny dżihad i podporządkowanie niewiernych.
Tak selektywny dobór fragmentów sprawia, że te wspominane przez niego autorytety prawno-polityczne stają się niemalże przykładami współczesnego humanizmu, co jest zdecydowanie fałszywe w obliczu historii.
Nieistniejąca równoważność krytyki i terroru
Twierdząc, że „antymuzułmańscy ekstremiści” i dżihadyści to „ta sama choroba”, Shaikh przyrównuje przemoc ideologiczną do krytyki czysto analitycznej.
Ta równoważność moralna pozbawia prawa każdego, kto analizuje doktrynę polityczną islamu, jakby brał udział w nienawiści.
Nazywanie analizy ideologii islamskiej bigoterią pozbawia islamską doktrynę polityczną odpowiedzialności.
Stanowi to poważny problem dla bezpieczeństwa narodowego, ponieważ każda ideologia polityczna musi być otwarta na analizę, ocenę i krytykę.
Tworzenie wyimaginowanego, symetrycznego „cyklu przemocy”
Shaikh argumentuje, że przestępstwa z nienawiści wobec muzułmanów dają dżihadystom dowód, którego potrzebują, aby wyruszyć i dokonać aktów brutalnego dżihadu. To bagatelizuje wagę doktrynalnie określonej przemocy i wrogiej polityki.
Przywołuje etykietę „religii abrahamowej” dla islamu.
Artykuł przedstawia islam jako religię abrahamową, którą nie jest. Wyjaśniliśmy to w artykule CSPII tutaj.
W związku z powyższym uprzejmie prosimy o: Opublikowanie naszego komentarza jako komentarza do artykułu.
Wierzymy, że czytelnicy skorzystaliby na dokładniejszym przedstawieniu zaistniałej sytuacji.
Z poważaniem,
[Podpis]